Potrafilibyście sobie wyobrazić węża, którego ciało pokrywałyby pióra? Brzmi dość absurdalnie, prawda? Toltekowie jednak tak nie uważali. Przeciwnie – ich wyobrażenie o Bogu posiadającym moc władania niemal całą przyrodą przybierało postać właśnie Pierzastego Węża.
Quetzalcoatl swoim dziwacznym wizerunkiem miał reprezentować zarówno siły płynące z przyrody – za to konkretnie odpowiadała ptasia część jego wizerunku – oraz tajemnice podziemi – czego z kolei symbolem był wąż.
Jego boska kariera nie była w żadnym wypadku przelotną. Oddawały mu hołd całe pokolenia indiańskich ludów. Dorobił się nawet prywatnej świątyni w jednym z meksykańskich miast. Co ciekawe – ów świątynia usytuowana jest na wielkiej piramidzie, a ta z kolei ma podstawę większą od swojej przyrodniej siostry, którą wybudował w Egipcie Cheops.