Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dżamaa al-Fina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dżamaa al-Fina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 kwietnia 2014

Naciągacze, małpy i inne dzikie węże

Czy i  my wpadliśmy w sidła wszędobylskich sprzedawców? Oczywiście, że tak! Idąc przez Dżemaa el-Fna nagle ktoś bez powodu chwycił mnie za rękę. Odwróciłam się i zobaczyłam dwóch mężczyzn, którzy na rękach mieli makaki. Nim zdążyłam pomyśleć o tym, że te małpy to zapewne w czystej postaci kłopoty - jedna z nich już siedziała na moich rękach. Małpy były wytresowane i swoim zachowaniem faktycznie zachwycały. Chętnie dawały buziaki i... pozowały do zdjęć, do robienia których ich właściciele gorąco zachęcali. Zapominamy więc na chwile o tym, że nikt na tym placu nie wystaje charytatywnie i poddajemy się urokowi tych przesympatycznych pchlarzy. No ok... Przyznaję się - ich obecnością w pierwszej chwili byłam przerażona. Stworzenia te nie są bowiem rozmiarów chomika, a wcześniej oglądać dane mi je było jedynie w zoo. Za to Adaś - on jak najbardziej rozkoszował się ich obecnością.

Zanim przejdę do dalszej części małpich opowieści zapewnię Wam odrobinę dobrego humoru i pokaże jak wyglądało owe spotkanie. Więc pośmiejcie się troszkę, a następnie zapraszam do dalszej części lektury...

niedziela, 13 kwietnia 2014

Kiepskie Baśnie tysiąca i jednej nocy

Historia Marrakeszu zaczyna się już w XI wieku, ale wtedy ciężko było nazywać go stolicą południowego
Maroko. Był on wtedy bowiem jedynie niewielką siedzibą plemienną wzniesioną głównie z gliny i kamienia
znajdującą się na szlaku karawan. Kolejne stulecia dały mu jednak szanse rozrośnięcia się do dzisiejszych rozmiarów i sprawiły, że przestał być on oazą dla kupców, a stał się nią dla turystów.



Mury w mieście liczące sobie w tej chwili już dziewięć wieków przetrwały do czasów współczesnych w niemal nienaruszonym stanie - materiał, z którego powstały to tabia, której z kolei głównych składnikiem jest czerwona glina. Drogi czytelniku - czy pamiętasz co powiedział do nas sprzedawca skór w Casablance? "Kolor Marrakesz jest brązowa!" - a wypłowiała czerwień ma właśnie brązowy odcień. Marrakesz jest więc brązowym miastem, a sprzedawca miał racje.