Wjeżdżamy do „Kraju
Pokrytego Zaroślami” – tak podobno początkowo nazywano Andorę. Rzecz
jasna jest to jedynie jedna z wariacji na temat tego skąd dokładnie wywodzi się
nazwa kraju.
Lubicie
legendy? Ja je po prostu uwielbiam! Jedna z nich opowiada o Rzymianinie, który
ujrzawszy piękno tej pirenejskiej doliny przyrównał je do terytorium leżącego
pomiędzy górą Hermon, a Tabor w Palestynie. Ów Rzymianin zwał się Ludwik
Pobożny więc nie dziwi Was chyba fakt, że piękne widoki od razu przywołały mu
do pamięci Ziemię Świętą? Wtedy nadał nazwę temu miejscu – Endor.
Inna z legend
niejako uzupełnia się z tą bo wciąż ma dużo wspólnego z Chrześcijaństwem. Otóż zakłada ona, że nazwa ta ma wiele wspólnego ze
starotestamentowym miastem Endor, w którym to miejscowa wiedźma wywołała na polecenie
Saula ducha nieżyjącego Samuela <1 Samuel 28;7>. Rozpowszechnienie tej nazwy w tym wypadku
przypisuje się Arabom, nazywanym wtedy Saracenami, którzy
znaleźli schronienie w górach otulających Andorę gdy uciekali na północ.

