Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozgniewany przewodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozgniewany przewodnik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

Rabat

Docieramy do Rabatu będącego stolicą Maroko. Mijamy wielkich rozmiarów bramę i wkraczamy do dzielnicy rządowej. Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu na ulicach nie walają się śmieci. Nie ma pustych butelek po coca-coli, papierków po batonikach, puszek po konserwach... Pomiędzy budynkami nie przemykają się wychudzone koty. Zamiast tego widzimy przystrzyżone trawniki i klomby z pięknymi, kolorowymi kwiatami. Chodniki są czyste, a kostka brukowa jest w całości. Budynki w mieście są zadbane i niektóre wyglądają wręcz jak dzieła sztuki. Skąd ten kontrast? W dzielnicy możemy odnaleźć budynki, w których mieszczą się biuro premiera, ministerstwo i szkoła koraniczna. Znajduję się tutaj również pałac królewski, domy premiera oraz członków panującej dynastii. Ich służby też nie należy pominąć - stanowiska, które wykonują w większości przypadków są odziedziczone jeszcze po murzyńskich niewolnikach, ale również mają swoje drobne włości. Całość tworzy atmosferę odosobnionego miasteczka w wielkim mieście. Wszystko  otoczone murami, zdające się tonąć w ogrodach, których barwy są piękniejsze od znanych nam kolorów. Albo inaczej - barwy, których nie ogarnęłaby nawet paleta barw Photoshop'a.