dół. Do naszych zadań należeć będzie posprzątanie w kuchni, w której nikt nie sprzątał od czasu kiedy poprzedni właściciel zamknął interes, czyli od blisko trzech lat. Uprzątnięcie magazynów, sali głównej i doprowadzenie posadzki do porządku.
Adaś zabiera się za magazyny, a ja za posadzkę i schody w pracowniczej części hotelu. Carmen i reszta personelu zostawiają nas samych. A my staramy się wywiązać ze swoich obowiązków jak najlepiej żeby nie opuścić tego miejsca wcześniej jak za trzy dni, które pozwolono nam zostać.
W magazynach panuje nieład do kwadratu. Wszystkie możliwe naczynia są brudne, zakurzone albo tłuste. Ściany po wyszorowaniu ku naszemu zdziwieniu zmieniają kolor na biały, choć w początkowej fazie były intensywnie żółte. Układamy i myjemy wszystko. Posadzka i schody będące moim zadaniem również mają cechę zmienności swojej barwy. Z ciemno-szarych, po umyciu okazują się być błękitno-szare. Błękit jednak dość mocno zgubił się pod wpływem czasu, kurzu i tak dalej...
