- Zawsze chciałem podróżować, a autostop wydawał mi się jedną z najfajniejszych tego form. Jednak mi
osobiście brakuje do tego zarówno odwagi jak i osoby, z którą mógłbym to robić. Dlatego właśnie się dla was zatrzymałem - bo wy macie i jedno i drugie. - powiedział Jose.
Jose nie należy do osób, które lubią milczeć. No cóż... skoro już nas ze sobą zabrał to chciał z nam mieć jakiś drobny pożytek. Adaś ze względu na swój bardzo dobry angielski zmuszony był nie tylko prowadzić konwersacje, ale i w wielu momentach musiał tłumaczyć mi rozmowę - jako, że moja angielszczyzna pozostawia wiele do życzenia. Tak więc najpierw odpowiedzieliśmy na stos pytań dotyczących naszej podróży, a potem rozmowy dotyczyły już prawie wszystkiego, a i droga okazała się być troszeczkę dłuższa...
A było to tak...